Spacerując wczoraj z pieskiem, trafiłem na trawniku pod blokiem pierwszą moją przewrotkę. Pierwsza i zaraz kłopot z jej oznaczeniem do gatunku. Nie pasuje mi do żadnego krajowego gatunku. Gdzieś czytałem, że istnieją formy pośrednie między Disciseda bovista i Disciseda candida, ale czy to prawda?. Może to zupełnie inny gatunek?.
Owocnik miał średnicę 20 mm, kształt bochenkowaty, kolor ciemnobrązowy ze srebrzystym nalotem. Wysyp ciemnobrązowy. Zarodniki 7-8, 2 µm.
Zdjęć owocnika nie robiłem i zaraz w domu poszedł pod "skalpel" i badania "duszyczki".
Bardzo proszę o wszelkie wskazówki i rady.
Z góry dziękuję.
Zarodniki były mierzone z ornamentacją i tu niby pasuje, chociaż z tą wyrazistością można polemizować.
Mnie trochę z pantałyku zbija włośnia. W. Rudnicka-Jezierska mało o niej napisała, a może to ja nie umiem powiązać treści z obrazem. Jest łamliwa, to widać, ale ma też rozgałęzienia. Nieliczne, to prawda, ale ma. Ma też komory, o czum nic nie wspomina autorka XXIII t. FP
Pozostaje jeszcze sprawa tych nielicznych wybrzuszeń, grubość ścian oraz ich gładkość. Czy można jednoznacznie stwierdzić, że są gładkie?. Pytam, bo sam na to nie umiem odpowiedzieć.
Im więcej zostanie rozwiane moich wątpliwości, tym bardziej uznam oznaczenie jako Disciseda bovista - przewrotka wielka i mój pierwszy krok w tym rodzaju.
Dzięki Błażej za pochylenie się nad tym wątkiem.
(wypowiedź edytowana przez vito_miks 08. marca. 2015)
Błażej. Serdeczne dzięki. Rozwiałeś moje wątpliwości.
Chyba te komory, to mogą być skutkiem zimy. Owocnik znalazłem jednak po niedawnym spłynięciu śniegu. Mało go było, ale był.
(wypowiedź edytowana przez vito_miks 08. marca. 2015)